Powrót

Wywiad z prezesem PKTR „Leliwa” Tomaszem Nalepą

Styczeń 29, 2016

To, że spędzasz aktywnie całe życie to wszyscy wiemy. Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z jazdą na rowerze?


Kilka lat temu gdy kolega z uczelni namówił mnie na kupno roweru. Gdybym tego nie zrobił dziś nie byłbym z wami.


Kiedy po raz pierwszy zawitałeś do Przeworska na rajd organizowany przez PKTR ”Leliwa” i w jakich okolicznościach dowiedziałeś się o działalności stowarzyszenia oraz organizowanych przez nie cyklicznych imprezach?

Przypadek, Przyjechałem z Warszawy do Rzeszowa w odwiedziny do rodziny. Zabrałem rower z sobą. Brat powiedział mi o rajdzie który organizowało SP Łańcuta i tak zaczęła się przygoda rowerowa na Podkarpaciu. Na tym rajdzie byli członkowie Koła i ówczesny Prezes Pan Jerzy Doluk, który zaprosił mnie na wasz rajd za tydzień. Przyjechałem, spodobała mi się atmosfera i ludzie więc zostałem waszym sympatykiem.

12650685_1061768443875571_1504249651_n
od lewej prezes Tomasz Nalepa z byłym prezesem Jerzym Doluk




Minęło trochę czasu i z osoby spoza Koła znalazłeś się na czele hierarchii statutowej. Co spowodowało, że zdecydowałeś się objąć funkcję prezesa?

Kolega zaproponował bym wstąpił do Koła. Szybko wybrano mnie na Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, a w lutym 2015 r. członkowie zagłosowali na mnie i tak zostałem Prezesem PKTR „Leliwa”.

Jakie cele stawiasz przed sobą oraz całym stowarzyszeniem na najbliższy sezon?

Przede wszystkim stawiam na rozwój Koła. Mam świetny Zarząd. Spotykamy się na posiedzeniach raz w miesiącu i zawsze mamy cos do omówienia. Stawiam na wypracowanie bezpiecznych procedur oraz właściwy regulamin rajdu. Zdaję sobie sprawę, że nie przewidzimy wszystkich zdarzeń, ale nie zwalnia nas jako Zarządu od zapewnienia właściwych warunków w jakich odbywać się będą imprezy organizowane przez Koło lub w których jesteśmy współorganizatorami i odpowiadamy właśnie za bezpieczeństwo podczas przejazdu kolumny marszowej uczestników rajdu. W tym roku bierzemy udział w międzynarodowej konferencji rowerowej, która odbędzie się już 13 lutego w Poznaniu. W panelu naukowo-dydaktycznym będziemy mogli zapoznać się z nowoczesnym podejściem do turystyki rowerowej.


Członkowie naszego stowarzyszenia nie skupiają się tylko na jeździe rowerem. Najlepszym przykładem jest Katarzyna Kołaczko, która łamie wszelkie granice. W zeszłym sezonie dwukrotnie ukończyła triathlon, a w obecnym w planie ma co najmniej trzy. Wielki szacunek, co powiesz o jej dokonaniach na arenie polskiej?

Kasia zaczynała od jazdy na rowerze w ramach naszego Koła, później obserwowaliśmy jej indywidualny rozwój, który zaowocował pasją do niełatwej dyscypliny sportu jakim jest triathlon. Ktokolwiek spróbował uprawiać takie dyscypliny jak bieganie, kolarstwo czy pływanie wie ile trzeba wysiłku włożyć by osiągnąć sukces a tu mamy „wash and go” czyli pokonanie własnych słabości. Kasia oprócz sportu znajduje czas na pracę w Kole i aktywnie uczestniczy w NWZC, ZR. Zawsze możemy liczyć na pomoc z jej strony. Przy okazji Kasi chciałbym wspomnieć o osiągnięciach naszego Członka Honorowego Piotra Kubasa, który próbuje swoich sił w zawodach MTB Cyklokarpaty. Pasję tą potrafi dzielić z pracą w Kole. Zawsze możemy liczyć na interpretację prawną problemów jakie stoją przed nami do rozwiązania. Właśnie takich indywidualistów lecz przede wszystkim aktywnych członków potrzebujemy i powinniśmy z nich brać przykład.


12650321_1061768327208916_498141747_n
Tomasz Nalepa prowadzi peleton.

Stowarzyszenie nie skupia się tylko na organizacji rajdów, po to by się przejechać i miło spędzić czas. Nowością są rajdy tematyczne, każde miejsce w którym się pojawimy ma swoją historię i ważne by uczestnicy się coś o nim dowiedzieli. Czy ten aspekt Twoim zdaniem wpłynie na lepszą frekwencję?

Takie jest założenie Zarządu Koła. Oprócz prozdrowotnego trybu życia chcemy by rajdy przynosiły wartość dodaną, jaką jest spotkanie z historią, kulturą czy innymi wyznaniami. Zarówno rajdy organizowane przez nas zakładają zwiedzanie atrakcyjnych miejsc, jak również jest to celem niedzielnych wyjazdów dla członków i sympatyków Koła bardziej zaawansowanych w jeździe na dłuższym dystansie na trasach o zróżnicowanym profilu. W sezonie 2016 Zarząd opracował procedurę przyjętą w procesie planowania i późniejszej realizacji zakładanych zamierzeń. Jest to próba wprowadzenia założeń z teorii organizacji zarządzania. Pozwala to na eliminowanie podmiotów do których zwróciliśmy się z propozycją współpracy i nie otrzymaliśmy odpowiedzi, w przypadku otrzymania od podmiotu propozycji organizacji imprez wraz z ich terminami, jako Zarząd mamy prawo wybrać te najciekawsze i wprowadzić je do Harmonogramu Zamierzeń Koła na 2016. Następnie podpisujemy z wybranymi podmiotami umowy partnerskie, które zobowiązują obie strony do realizacji przedsięwzięć ujętych w umowie. Jest to też biznesowe podejście do turystyki, które powinno dać nam pewne środki na realizację naszych haseł „Rower dla młodego”.


Najliczniejszą imprezą rowerową organizowaną przez PKTR tradycyjnie jest pierwszomajowa pielgrzymka do Jodłówki. Co zrobić by na pozostałych rajdach frekwencja oscylowała w granicach około 200 osób?

Jodłówka wrosła już w tradycję Koła, stąd jej popularność. Aby osiągnąć taką frekwencję należy wyjść z nowymi inicjatywami, rozpocząć współpracę z innymi podmiotami niż dotychczas. Myślę, iż dobrym przykładem będzie nawiązana. współpraca z firmą NSB Sport Serwis i Oddziałem PTTK w Rzeszowie. Zaowocowało to w sumie 5 nowymi rajdami w terenie dla nas mniej znanym. Myślę, że jest to sposób na impas panujący wśród naszych sympatyków.

Rajdy są doskonale przeprowadzane pod względem bezpieczeństwa. Przeszkoleni członkowie czuwają nad sprawnym przebiegiem imprezy rowerowej. Mamy także towarzystwo w postaci ambulansu z załogą Centrum Ratownictwa Medycznego z Jarosławia. To bardzo miło, że jednostka spoza miasta nieodpłatnie świadczy swoje usługi na rzecz bezpieczeństwa uczestników. Jak rozpoczęła się współpraca z CRM i czy nadal będzie ona kontynuowana?

Intensywna współpraca zaczęła się w zeszłym sezonie poprzez wymianę pism, w których zawarto pewne propozycję korzystne dla obu stron. Uzyskaliśmy bowiem możliwość bezpłatnego szkolenia w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Aktualnie ustalamy grupy szkoleniowe złożone z naszych członków, a samo szkolenie ruszy od 13 lutego. Zarząd zakłada przeszkolenie wszystkich członków Koła. Poza tym na jednym z rajdów chcemy wspólnie zorganizować lekcje z pierwszej pomocy w tym zakładamy praktycznie ćwiczenie na fantomach.


Zewsząd słychać głosy, że w Przeworsku jest bardzo ciężko uzyskać jakiekolwiek środki na bieżącą działalność. Na przestrzeni blisko sześciu lat działalności nasze stowarzyszenie tylko raz otrzymało dotację. Podobnie traktowana jest grupa Przeworskich Patriotów pod przewodnictwem Michała Horbaczka, czy też nasz Mistrz Polski w pływaniu przeworszczanin Maciej Hołub, który wraz z rodzicami i trenerem musiał sam się finansować. Czy nie zastanawiałeś się nad przeniesieniem działalności, chociażby do Tryńczy, czy też Łańcuta? Tamtejsze miejscowości stawiają na sport i organizacyjnie biją na głowę wszelkie przeworskie instytucje.

Trudne politycznie pytanie. Szczerze tak, nikt nie traktuje nas poważnie. Jesteśmy jakby piątym kołem u wozu. Jeżeli chcemy cokolwiek zrobić, to niestety napotykamy na niezrozumienie. Koło nie ma swojej siedziby, bo obecny adres to życzliwość kierownictwa MOK w Przeworsku. Potrzebujemy pomieszczenia gdzie można będzie przechowywać, a później archiwizować nasze dokumenty, a jest ich sporo. Tylko w zeszłym roku mamy zapełnione trzy segregatory. Dodatkowo uciążliwy jest to fakt, bo Zarząd właściwie nie ma gdzie się spotykać by dyskutować i pracować na rzecz Koła. Podejmujemy jeszcze jedną próbę, jak nam odmówią to rzeczywiście trzeba będzie podjąć decyzję, co dalej i gdzie ma być nasza siedziba czy tam gdzie nas nie chcą, czy tam gdzie nas przyjmą i stworzą warunki do pracy i dalszego rozwoju Koła.


Od pewnego czasu staramy się wychodzić z naszą sportową działalnością poza powiat, a także region. W roku 2015 byliśmy między innymi w urokliwej miejscowości Skrzyszów. Organizacja pierwsza klasa. Powiedzenie ”Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” w naszym przypadku nie ma żadnego przełożenia. Jest dokładnie odwrotnie. Jakie wskazówki udzieliłbyś organizacjom z miasta, bądź powiatu chcącym z nami współpracować?

My jako Zarząd jesteśmy zobowiązani do współpracy z różnymi podmiotami. Organizacja – jak również atmosfera imprezy w Skrzyszowie, ale trzeba powiedzieć, że również Błażowa posiada taki walor – sprzyja turystyce i zabawie rodzin w szerokim sensie. Według mnie to większa życzliwość urzędów, pomoc nie tylko prawna, ale i logistyczna. Wreszcie to czego tutaj brakuje to włodarze tamtych miejscowości, którzy sami są uczestnikami rajdów dając przykład innym. Nikomu przy tym czapka z głowy nigdy nie spadła. Myślę, że to jest kwintesencja działania w tamtym terenie, czego u nas wyraźnie brakuje. Dodatkowo trzeba przyznać, że oprócz świetnie przygotowanego cateringu dla uczestników, mają również dobrze przemyślane konkursy sportowe oraz nagrody, np. za udział w Rajdzie Rodzinnym sponsor w Błażowej rokrocznie funduje rower. Warunek: nagroda jest dla młodzieży do 18 roku życia, która wraz z opiekunem uczestniczy w rajdzie.

Czy w obecnym roku stowarzyszenie będzie tylko działać na terenie naszego województwa?

Taki mamy zamiar. Właściwie nie tylko województwa, ale też poza granicami kraju. Jest to właśnie efektem planowania i współpracy z innymi podmiotami niż dotychczas.

Niewątpliwą atrakcją na zakończenie sezonu jest rajd połączony z przejażdżką kolejką wąskotorową ”Pogórzanin”, za co należą się podziękowania dla starosty przeworskiego Pana Zbigniewa Kiszki. Czy nadal dobrze układająca się współpraca będzie w tym zakresie kontynuowana?

Chciałbym by ten rajd był tak samo rozpoznawalny jak Jodłówka. Podczas ostatniego rajdu „Z kolejką za pan brat” zastosowaliśmy nową formę, część uczestników w obie strony jechało kolejką, zaś najbardziej wytrwali ruszyli malowniczą trasą o trudnym profilu na rowerach. Pomysł się sprawdził bo chętnych było około 90 osób. Wymieniliśmy informację na temat organizacji Green Velo, co zaowocowało złożeniem karty konkursowej przez Zarząd Koła i zostaliśmy zakwalifikowani do nagrody. Zarząd Koła otrzymał koszulki rowerowe i kurtki. Akcesoria te zostaną wydane na NWZC w dniu 27 lutego br. Chcemy nawiązać bliższą współpracę z Green Velo i w tym sezonie zamierzamy zapraszać ich na nasze rajdy. Wystąpimy też z zapytaniem do Starosty czy w ramach promocji kolejki na stronach Green Velo zezwoli na zawieszenie banera tej organizacji na budynku stacyjnym i taborze komunikacyjnym. Sadzę, ze warto by tę ideę rozpropagować.

Jak byś zachęcił osoby, które nie do końca są przekonane, czy wstąpić w szeregi naszego stowarzyszenia?

Takie osoby muszą połknąć bakcyla jazdy na rowerze, bo jak mówią z niewolnika nie ma pracownika. Potrzebujemy nowych członków bo mamy bardzo ambitne plany, które zamierzamy zrealizować. Bez członków nawet najlepsze planowanie, pozyskanie nowych podmiotów, w tym sponsorów nie zapewni realizacji zamierzeń. Naszą krwią i solą ziemi są członkowie Koła i tak naprawdę to od ich zaangażowania i udziału w imprezach zależy nasz wspólny sukces. Już w zeszłym roku sami członkowie udowodnili sobie, iż hasło Zarządu „Jeżdżąc pomagamy i zarabiamy” sprawdziło się. Niestety euforia była krótka i do końca sezonu wytrwali najbardziej wierni z wiernych. Otrzymali nagrody rzeczowe, lecz nie tylko. Mam nadzieję, że ten sezon jest przemyślany pod względem różnych imprez i każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. Tylko poprzez pokazanie się na zewnątrz, dobrą atmosferę na rajdach możemy zachęcić nowych członków.


Jaki masz pomysł na to, by oglądalność strony internetowej znacząco wzrosła? Mimo aktualizacji informacji na bieżąco, jednak nie ma to odzwierciedlenia w statystykach odwiedzin naszego głównego źródła informacji.

Trzeba przyznać, że borykamy się z profesjonalną obsługą strony internetowej. Od sierpnia ubiegłego roku gdy odszedł od nas kolega, który prowadził nam stronę, mamy kłopot by na czas wszystko się pojawiało. Mamy nadzieję, że wróci do nas i obejmie we władanie tę działkę. To jedna przyczyna, druga to mała aktywność naszych sympatyków i członków, czego przykładem może być akcja telefoniczna powiadamiająca członków o danym zamierzeniu. Świadczy to źle o nas jako członkach. Przynajmniej raz w tygodniu powinniśmy odwiedzać naszą stronę czytać relacje z wydarzeń, komunikaty, a przede wszystkim studiować informacje zawarte w zakładce „Pliki do pobrania”. Tylko poprzez aktywne uczestnictwo w życiu Koła możemy poprawić wizualnie i merytorycznie naszą stronę. Bez uwag członków i ich pomysłów ciężko będzie zdobyć większą oglądalność. Nasza strona jest nasza wizytówką i o tym powinniśmy pamiętać.


Zdradź najbliższe plany stowarzyszenia na początek wiosny.

Już niedługo będziemy zabezpieczać bieg organizowany w Przeworsku w dniu 28 lutego, a już w połowie marca będzie pierwsza edycja Rajdu Historycznego organizowana we współpracy z prezesem Przeworskich Patriotów Michałem Horbaczkiem, który robi świetną pracę. W ostatnim czasie był we Lwowie i pomógł dwunastoletniemu Mariankowi. To tylko jedna z wielu jego akcji. Szacunek dla niego, takich ludzi trzeba wspierać i propagować chwalebne czyny. Będą atrakcje jakich dotąd nie było. Sądzę, że wartością dodaną tego rajdu będzie możliwość spotkania z ludźmi którzy brali udział w walce z okupantem. Pozwolisz, ze na tym zamknę temat. Zapraszam wszystkich pomimo być może nieprzychylnej aury na spotkanie z żywą historią.

Czego życzyć naszym członkom, sympatykom, a także sobie w obecnym sezonie?

Wytrwałości, zaangażowania i promowania Koła wśród znajomych i przyjaciół. Zapiszą się do nas, gdy wy ich zaprosicie. Nasze Koło to nasze wspólne dobro i traktować je trzeba jak rodzinę. Takiej atmosfery życzę wszystkim członkom i sympatykom Koła. Twórzmy jedność bo w jedności jest siła!



http://pktr.przeworsk.um.gov.pl/


2 thoughts on “Wywiad z prezesem PKTR „Leliwa” Tomaszem Nalepą”

  1. Zbigi pisze:

    Takich rajdów jak z Panią prezes Ania już chyba nie będzie..

    1. emanuel pisze:

      Zapraszamy kolegę Zbigi do pracy w Kole. Bardzo chętnie skorzystamy z doświadczenia w organizowaniu rajdów i poznamy warsztat pracy. Skoro ktoś powiedział A niech powie B …

Comments are closed.

Copyright 2011 - 2017 Portal MojPrzeworsk.pl