Powrót

Robal w sałatce. Normalne czy nie?

Wrzesień 5, 2015

Robal w sałatce, odcisk palca wewnątrz szklanki, serwetki z podłogi, dwie zmieszane wódki w jednej szklance, pomylone zamówienia, zimna pizza, kelner, który uważa, że klientowi może powiedzieć – Co się pan/pani tak obrusza, takie rzeczy są normalne. Nie zdarzyło się panu/pani nigdy nie umyć dokładnie sałaty… zresztą to nie nasza wina, taką sałatę z robakiem nam sprzedano, pretensje proszę do sklepu…

Jak nisko musi upaść lokal gastronomiczny, aby właściciel przyznał, że coś jest nie tak. Zastanawialiśmy się już na łamach portalu nad jakością lokali gastronomicznych w Przeworsku. Rzecz to bardzo subiektywna, bo o gustach i preferowanych smakach się nie dyskutuje, ale chyba są jakieś standardy, którym nawet Przeworsk musi sprostać. Nawet jak kelner, czy kelnerka jest bardzo młodą osobą i praca w gastronomi to nie jest szczyt marzeń, bo ktoś marzy o innej karierze, a tutaj w małym miasteczku w niewielkim lokaliku nalewa piwo tylko przejściowo, to powinien wiedzieć chociażby podstawowe rzeczy. Np., że jeżeli przynosimy klientowi szklankę to raczej na tacy, nie w ręku, w dodatku palce trzymając wewnątrz szkła. Jak niesiemy serwetki i one upadną nawet na najczystszą podłogę, a w dodatku widzą to klienci, to nie podajemy ich już do stolika, a wyrzucamy, ot tak dla zasady. Jeżeli przy barze klient zamawia np. wódkę i butelka kończy się w połowie kieliszka, to nie bierzemy pierwszej lepszej butelki i dolewamy. Zadbajmy o to, aby przynajmniej był to ten sam gatunek, jeśli już musimy te 50 mln dopełniać, nie zamienić całkiem na nowy kieliszek. Z beczkowanym piwem analogiczna sytuacja. Podobnych zdarzeń, do których niewiele osób pracujących w przeworskiej gastronomii przywiązuje uwagę można mnożyć.


Robale są spoko

Można zapytać, po co kolejny raz wałkujmy temat lokali gastronomicznych. Skoro ludzie tam chodzą to zapewne nikomu to nie przeszkadza i może być tak jak jest, ale czy na pewno? Całkiem niedawno w przeworskiej pizzerii na ul. Łańcuckiej kelner uświadomił mi ile rzeczy jeszcze nie wiem, a powinnam się dowiedzieć. Otóż jeden z klientów zamówił sałatkę. Bardzo szybko zorientował się, że w sałatce jest robal wielkości małego palca u ręki. Powiadomił o tym kelnerkę, która pośpiesznie zabrała felerne danie i zapytała czy przygotować sałatkę jeszcze raz. Zniesmaczony klient odpowiedział, że poczeka na zamówioną pizzę i już sałatki jeść nie chce…Tak też się stało, pizzę przyniósł już kelner, który od początku obsługiwał ten stolik. Wówczas od Gościa padło pytanie, czy w pizzy nie ma już robaków, na co kelner, zirytowały, odpowiedział- Co się pani tak obrusza, takie rzeczy są normalne. Nie zdarzyło się pani nigdy nie umyć dokładnie sałaty… z resztą to nie nasza wina, taką sałatę z robakiem nam sprzedano, pretensję proszę do sklepu na górze, gdzie kupujemy tą sałatę…- Ot kelner, młody chłopak, spacerujący w sportowych butach zgasił wszystkich, którzy go słuchali wówczas, a było to ok. 8 osób. Żadne przepraszam, żadne proszę nam wybaczyć to się u nas nie zdarza, nic z tych rzeczy! Tylko- To jest normalne, co się pani tak obrusza… Za całą sytuację przeprosiła inna kelnerka, która chyba zrozumiała co powiedział kolega.



Próżno oczekiwać rekompensaty


Kiedy klient, który dostał robala w sałatce poszedł zapłacić, spotkało go drugie rozczarowanie. Otóż w jego rachunku, były wyszczególnione wszystkie zamówione pozycje łącznie z sałatką z robalem, za które miał zapłacić. Nieszczęsna sałatka została usunięta z rachunku dopiero po interwencji, a na pytanie: dlaczego mam w ogóle płacić ten rachunek, usłyszał że może dostać rabat 10%, choć ostatecznie i tak go nie dostał. Drugi raz za w dyskusję wdał się z nim młody kelner w sportowych butach.

Analizując tą sytuacje od razu przypomina mi się podobne zdarzenie z Rzeszowa, kiedyś w jednym z barów w galerii handlowej w sałatce właśnie znalazłam kilka odprysków farby. Również dostałam propozycję nowej sałatki, jak klient w przeworskiej pizzerii nie skorzystałam. Mimo, iż druga osoba z którą wówczas byłam nie znalazła nic w swoim daniu dostała nową porcję. Tego dnia, w ogóle nie wystawiono nam rachunku, a menadżer lokalu przyniósł nam dwa bony, o wartości 100 zł każdy na kolejny obiad w tym miejscu w ramach rekompensaty. Do tego miejsca wróciłam, pizzeria w Przeworsku, a raczej kelner jakoś spowodowała u mnie niesmak, mimo iż owego felernego dnia, to nie ja jadłam sałatkę z robakiem.



Właściciel: to niemożliwe

Po tym wydarzeniu zadzwoniłam do właściciela zapytać czy te robaki w sałatce to rzeczywiście norma. Ten oczywiście zaprzeczył i zapewnił, że sałatę będzie się myć tam więcej razy. Przeprosił za sałatkę, ale w zachowanie kelnera nie uwierzył, mimo iż słyszało go kilka osób. Honoru pizzerii broniła młoda kelnerka, która nie musiała się w ogóle włączać w dyskusje owego dnia. Aczkolwiek bilans pozostaje ujemny. Nawet najlepsze danie nie zrekompensuje niesmaku. Pozostaje zadać sobie jedno pytanie: Czy skończyły się juz czasy, gdy mówiło się, że nasz klient, nasz Pan, czy to Przeworsk tak odstaje od norm wszelakich?





Beata Olejarka



źródło: http://zajazdoficerski.pl/gallery-item/salatka-grecka/

Fot. źródło: http://zajazdoficerski.pl/gallery-item/salatka-grecka/


50 myśli na temat “Robal w sałatce. Normalne czy nie?”

  1. ewydkhcxdiu pisze:

    kelnerro uznał,że zamiast kurczaczka można dac robaczka!,ilośc mięsa sie zgadzała hahaha, ale tak na serio,kiedys w tej fanntastycznej pizerri kelnerro, tez chlopaczek smutny i nudny, jakby pracował tam za kare pomylil zamowienia i przyniosl mi inna pizze niz zamowilismy. Powiedzial, ze kucharz sie pomylil i zrobil taka, naweet mnie nie zapytal czy chce taka, zwyczajnie dostalem taka, bo taka zrobił kucharz… tez bez przepraszam, także ten tego no Przeworsk i gastronomija poziom HIGH

  2. Radek S. pisze:

    Do sałatki robak, do wody brudna szklanka, a do spaghetti nie dali mi sztućców, ruch był wielki, upomniałem się o to dwa razy, ale zanim pani przyniosła mi widelec makaron wyzimniał, jak to zgłosiłem to pretensje do mnie,że przecież widzę ile ludzi i nie powinienem narzekać… myślałem,że potraktowali tylko mnie tak, ale widzę że to norma, może konkurs maja na najgorzej obsłużonego klienta czy coś? 😛

  3. ja pisze:

    nie wiem co Was w ogóle dziwi ? jak „pracownik” pracuje na czarno albo na śmieciówce to takie samo ma podejscie do „pracy” jak pracodawca ma do niego…. Nie wierzycie zadzwońce na nr z ogłoszenia to sie dowiecie o warunkach „pracy” za 6zł/h najlepiej być dyspozycyjnym 12hprzez 7 dni w tygodniu, do tego każdy pracuje za 2-4 osób więc jak coś ma byc dobrze zrobione i nie na odp….kulture pomijam bo to owoc bezstresowego wychowania w domu i szkole…
    Właściciele dobrze o tym wiedzą ale kładą na to lage bo robią kase na pracownikach a nie na lokalu……… o zabieraniu napiwków chyba juz było ?

  4. Ivo pisze:

    Żenła.jak tam kiedyś byłem to chyba ten sam chłopczyk potrącił i wylał mi naspidnie moje piwo. W sumie nie dużo nie było co sprawy robić, ale żem gościa kulturalnie zapytał co robi a on do mnie uwaga”piwo wylałem, nie widzisz!? Zaraz po szmate pojde” jak poszedl tak do dziś go nie maz ta ścierą. Nuby nic ale jak pisze autorka, niesmak pozostał, bo rachunek przyniosła juz inna kobieta!

    1. młoda pisze:

      Ja w tej samej pizzerii znalazłam włosa w cieście pizzy.

  5. ja pisze:

    Robale, brak uprzejmości, brudne sztućce to norma, mam nawet zdarzyło się iż zapłaciliśmy za coś czego nie zjedliśmy bo Pani twierdziła że zamówiliśmy. Nie wspomnę iż tworzy się ogródki w środku miasta a nawet stolika nie umie się tam posprzątać, ruchu nie było dużego aby nie było czasu. Okropne ale niestety nie możemy się doczekać na nić lepszego więc cóż zostaje.

  6. Obywatel pisze:

    Kłaniam sie nisko i gratuluje świetnego pracownika jako ze temat gastronomi jest mi bardzo bliski powiem tak, takich cudów to ja nie widziałem nigdzie tylko w Przeworsku na przestrzeni lat mógłbym mnożyć przykładów setki tysiące itd. Zaś w tym lokalu to jest nagminne mimo to ze jedzenie jest nie najgorsze lokale w miarę urządzone przyjemne ogródki to obsługa jest poniżej krytyki zero świadomości polewania alkoholu jakie szkło itd osobiście widziałem jak kelnerka whisky leje do kieliszka jako „shot” dramat nie mówiąc już o podaniu alkoholu ciepłego i nie podaniu kieliszków do stołu ale tak to jest jak sie nie zatrudnia managerów sali ludzi którzy sie na tym znają i bedą edukować załogę skoro właściciel tego nie potrafi bo nie musi ale wypada zatrudnić osoby kompetentne zaś takie nie bedą pracować za 5 zł na godzinę i koło sie zamyka. Postawy kelnera nie komentuje i tak już jest wystarczajaco sławny trafi na odpowiedniego klienta to go kultury nauczy w taki czy inny sposób.

  7. Znajomy pisze:

    Doskonale sie zgadzam z wypowiedziami. Pracodawca sam sobie jest winien . Nie portafi utrzymac stalego personelu. Tylko ciagle nowe twarze. Na czyms sie to musi odbijac. I sie odbija na zlej obsludze i potrawach przyzadzanym przez tzw.amatorow….

  8. Ola pisze:

    Inna sytuacja w tej samej pizzerii w Przeworsku….siedzimy gruba ok 10 osób zamówiliśmy kilka sałatek i dwie pizze … Pani Kelnerka przyniosła talerzyki… 3 na 10 były z zaschniętym żółtym serem !!! na prośbę pani przyniosła 3 nowe ale brud z tym lokalem kojarzy mi się do dzisiaj :/:/

    1. Sztućce pisze:

      Ja jak poprosiłem o czyste sztućce to Pani mi powiedziała ze zmywarka nie działa haha A Ja się jej pytań czy wie co to jest gąbka i płyn… zrobiła Minę jak po nie skończonej placówce gdy mama wchodzi rano do pokoju.

  9. Sony pisze:

    a ja nigdy tego nie zrozumiem , skoro jest brud syf i brak kultury to po co w kółko chodzicie w te same miejsca?

    bylismy z synem w sobote w Centurionie w jaroslawiu po basenie na pizzy, nie bylem prawie poltorej miesiąca, od razu zauważyłem zmiane smaku sera.pytam właściciela czy zmienił ser, a On spokojnie odpowiada,że tez czasem zauwazał,ze ser przychodzi „inny” niby ale że ten sam, i jest to uzależnione od tego co krowy jedzą (jaką maja pasze w danej porze roku)

  10. Witam. Czyżby chodziło o restauracje Avocado? A raczej pizzerie bo tego restauracja nie można nazwac. Niestety jestem bylym pracownikiem tego oto lokalu. Ale w pore zrozumialam bład jaki zrobilam zatrudniajac sie tam…. Wracajac do tematu tak tam niestety jest i juz sie raczej nic w tej kwestii nie zmieni. Oszczedzaja tam na wszystkim a zwlaszcza na jakosci dan. Zakupy sa robione w biedronce po najnizszych cenach pizza nieraz gdy spadla na podloge byla podawana klientowi. Piwo po dacie waznosci sprzedawane itp…do tego wlasciciele oszczedzaja na pracownikach jak sie da. Praca w kazdy weekend po 13 godz za 6 zl za godzine na umowe zlecenie do tego napiwki sa zabierane i oddawane na koniec miesiaca. Do tego kary pieniezne nakladane na pracownikow za drobiazgi. Wiec sie nie ma co dziwic ze obsluga jest taka a nie inna. Nikt tam dluzej nie moze wytrzymac niz kilka miesiecy dlatego nowe osoby ucza pracownicy ktorzy pracuja ok 2 tyg dopiero. Zenada! Nie polecam tego lakalu absolutnie

  11. O moj boze pisze:

    Panie Karolu czy to problem wydrukowac z google zdjecie naszej lokalnej Olejnik. Postawic Krzyż na jej zdjęciu i powiedziec obsludze zeby kur…a byli uprzejmi, bo ona krwia sie karmi, niekoniecznie robakami. Chyba że kelner chciał być sławny. To jest! choć obsługa powinna być przeszkolona! Jeśli nie w obsłudze, to choć przepytana ze znajomości lokalnych celebrytów! Także pokazać zdj. Olejnik i tej drugiej czarnej.

  12. Hahaha pisze:

    Brawno brawo brawo. Ciekawe czy jak kelner nasra na talerz to też bedzie normalnie i bedziemy akceptowac. Ale zgadzam sie ze tam niebylo nigdy piziomu obslugi na najwyzszym poziomie i z jedzeniem tez bym nie przesadzal. A pani redaktor sie nie denerwuje jest taki program w tv gdzie pan zjada wszelkie robactwo i zyje. Moze w pizzeri beda krecic kolejny odcine 🙂 ha ha ha

    1. edek pisze:

      Brawo brawo to wszystko to jest nic. Bo to całe szefostwo to jest banda tępych ludzi którzy nie wiedzą co mają robić z pieniędzmi.Jestem byłym pracownikiem to wiem jak to wszystko wygląda,tam jest smród brud i ubóstwo a pan Karol to nadęty bufon który myśli że pracownik to jest śmieć i można nim pomiatać i zabierać mu pieniądze z wypłaty.Najgorsze jest to że kierowcy muszą pracować 3 dni pod rząd po 16h a wypłaty całe gówno. Nie ma co się dziwić ze robactwo znajduje się w jedzeniu skoro szefostwo każe przewozić śmieci kierowcom w samochodach do przewożenia żywności z Avocado do Ratusza. Ja się dziwie że tam w pizzy jeszcze nie ma szczurów albo ich gówien. Ale ostatnio widziałem że pan Karol si postarał o nowe pokrowce na siedzenia ale nic to nie da bo pana Karola jest taki mechanik jak z księdza hazardzista bo jak zacznie coś grzebać przy aucie do przewożenia pizzy to kierowcy muszą wozić prywatnymi samochodami. i ja tego nie rozumiem że pan i pani Zardzewiały mają tyle pieniędzy że nie mogą kupić normalnych aut tylko kierowy muszą się męczyć, i słuchać jak pan Karol się chwali że jego gówniane reno ma 200 km.a co do brudnych szklanek to wina szefostwa jak i barmanów bo chodząc do WC nie potrafią sobie umyć rąk bo nie ma mydła i srajtaśmy żeby się podetrzeć. w szatni pracowników nie na normalnych szafek na ubrania tylko fartuchy leżą na brudnej podłodze bo w szafkach są rzucone pudełka do pizzy i ja nie polecam tam jeść albo podejmować się tej pracy bo tam jest istna porażka jeszcze chwila żeby utrzymać tę restauracje to będą musieli dopłacać pracownicy do tego interesu bo szefostwo są skąpi

  13. Anonimus pisze:

    Witam wszystkich czytelników bardzo serdecznie. Odnośnie ww pizzeri. Nie miało tam miejsca zdarzenie typu: „Pizza spadła na podłogę i została podana klientowi”. Ale do tego dojdziemy. Ww lokal nie jest miejscem pracy, tylko robót. Śmiało można przyrównać go do łagrów lub innych obozów pracy. Monitoring głównie służy tam do tego żeby sprawdzać co robią pracownicy, albo czego nie robią. Pomimo braku klientów i po wykonaniu swoich obowiązków, pracownik nie może sobie legalnie usiąść, tylko najlepiej żeby stał, albo udawał że coś robi. A gdy taka osoba zostanie przyłapana na niby nic nie robieniu to wymyślają mu byle głupstwo, powtarzam głupstwo, byle żeby tylko takiej osobie nogi do tyłka weszły. Oczywiście trzeba być osobą dostępną najlepiej 7 dni w tygodniu 24h na dobę. Człowiek jest tam poniewierany przez szefostwo na wszelakie sposoby. Pomimo iż pracują tam osoby pełnoletnie, to zwroty kierowane do nich przypominają zwracanie się do gówniarzy. Pracuje się od otwarcia lokalu do ostatniego klienta. Tak jak ktoś wyżej napisał, potrącane są pieniądze za byle co. Czemu tak często zmieniają się tam pracownicy? A no dlatego, iż przy przyjmowaniu się tam obiecane są złote góry, w postaci zarobków nawet do 1500zł (razem z napiwkami). A rzeczywistość wygląda tak, że kierowca robi zakupy w biedronce, w między czasie dowozi posiłki i jeszcze ma się zajmować zmywakiem. Czyli myć szklanki, obsługiwać zmywarkę, myć sztucce, pucharki do lodów i wiele innych rzeczy. Nogi takiej osobie wchodzą wiadomo gdzie. Więc w pracy spędza taka osoba zazwyczaj 12h lub więcej. A co najlepsze, to wszystko za jedyne 5zł!!!!!! Tak dokładnie, 5zł przez 3 miesiące które i tak mało kto wytrzymuje. W rezultacie daje to pieniądze na koniec miesiąca w wysokości max 1300zł z wliczonymi napiwkami. Przypominam, że żeby taką kwotę uzbierać trzeba pracować około 230h w miesiącu. Oczywiście na umowie zleceniu, tzw. śmieciowej, na której jest wpisana kwota około 230zł netto. Po to żeby pracownik kosztował jeszcze mniej. Oszczędności są tam szukane wszędzie i dobrze, ale kosztem kogo? Przy przyjmowaniu obiecane są premie! Ale takie pojęcie tam nie istnieje. Na pytanie o premię, można wybuchnąć śmiechem. Kolejna rzecz tyczy się przewożenia dań, najczęściej jest to pizza. Odbywa się to zaawansowanym pojazdem marki Tico, które zagraża wszystkim użytkownikom drogi, jak i samemu kierowcy. Ale oczywiście ten samochód nie służy tylko do przewożenia potraw, ale i ŚMIECI!!! Przewożone są nim takie rzeczy, jak worki z plastikiem, puszkami i szkłem, lub po prostu sam plastik. Oczywiście to wszystko jest wyciągnięte z kontenera na śmieci. Nic dziwnego że młody chłopak przychodzący tam do pracy i chcący zarobić troszkę pieniędzy, ucieka z lokalu po pierwszym dniu, czasami i nie pełnym, bo i takie przypadki się zdarzały. Jak proponują takie wynagrodzenie za taką pracę. Ale przecież osoba której płaci się 5zł to nie osoba której płaci się 6zł. Osoby na kuchni, nie mają wcale lepiej, cały dzień na nogach, w pocie czoła za 8zł i to tylko po „błaganiu” pracodawcy. To jest żenujące. Ale pracodawca się do tego PRZYZWYCZAIŁ, są to słowa autentyczne. Istny mobbing i wyzysk! Niech ludzie wiedzą jak wygląda praca w takich lokalach, na przykładzie w tym. Opisany w komentarzach chłopak, na pewno w taki sposób nie odniósł by się do klienta jak opisała to wyżej podpisana osoba. A co do zajmowania się klientem przez obsługę. Postawmy taką nie zadowoloną z obsługi osobę w ten dzień co była źle obsłużona za barem. Niech w 3 osoby, czasami i 2 (tniemy koszty), obsłuży salę i ogródek. A więc przyjmie zamówienie, wyniesie zamówienie, naleje piwa itd.. Wtedy się przekona jak jest fajnie. Pretensje o taki stan rzeczy, można kierować tylko do właścicieli lokalu, a nie do pracowników, którzy tam tylko „sprzątają”, czyli starają się sumiennie wykonać swoją pracę. Dać uczciwe pieniądze, to i będzie stały zgrany skład pracowników. A nie nowa osoba w każdym miesiącu… Pracodawcy zapewne cieszą się z fali imigrantów, nie zabraknie im taniej siły roboczej. Mam nadzieję że w skrócie udało się przedstawić sytuację tam panującą. Dziękuję za uwagę.

    1. edek pisze:

      popieram popieram to wszystko prawda co kolega/koleżanka po mnie poprawiła

  14. edek pisze:

    a co lepsze co się zdarzyło w upalne dni kierowca musiał obsługiwać na 2 lokale bez chwili wytchnienia a jak się starał jak mógł to szefostwo i tak go gnoiło bo się opierdziela i też się zdarzało jak kelnerka albo pracownik na kuchni zrobił sobie herbatę albo wodę z cytryna która była już w połowie spleśniała to odbijali z wypłaty jako okradanie bo to teraz słowa pani zardzewiałej (MOŻNA BYŁO DAĆ KLIENTOM ) to naprawdę jest lekkie przegięcie naprawdę taka jest prawda i co do pojazdów marki tico to jest zagrożenie bo pan Karol uważa się za mechanika i myśli że wszystko potrafił a tak naprawdę rozumy pozjadał i szkoda mu pieniędzy na inny samochód nie chce wykrakać ale przez te pojazdy naprawdę ktoś spowoduje wypadek tak teraz do kierowców jak widzisz tico ratusz albo awokado to lepiej uważaj bo w każdej chwili mogą mu koła poodpadać i to śmieszne ne jest a szefostwo ma to w dupie krótko mówiąc dziękuj ciąg dalszy nastąpi

  15. znajomy pisze:

    zgadzam sie z wszystkimi komentarzami , wszystko to jest prawda co piszecie , tez mialem okazje pracowac i wiem czym to pachnie ale szkoda sie rozpisywac bo Panstwo Z. i tak uznaja ze to pisze konkurencja z zazdrosci . hahahaha 😀

  16. kiwi pisze:

    Przecież to jest granda na całego, to co piszecie. Z tymi śmieciami to prawda, widziałem jak wieczorem wynosili do auta więc potwierdzam. Szkoda że sanepid jest za ścianą tego syfu i nikt nie reaguje. Jedyna nadzieja (choć nikomu nie życzę), że ktoś sie w końcu zatruje i nie odpuści, tylko zrobi brudasom właścicielom porządnie koło dupy.

  17. qwerty pisze:

    Niestety zrobiono z chlopaka kozla ofiarnego a prawda jest taka, ze kazda nowa osoba czy to na bar czy kuchnie powinna przejsc SZKOLENIE! rzeczywistość jest taka, ze od samej szefowej taka nowa barmanka czy barman uczy sie ze kufel dopelnia sie piwem z nowej beczki kiedy stara sie skonczyla i to nic ze do starego dolewa sie nowe piwo, to samo tyczy sie wódki. barmanki ktore pracuja najdluzej NIE MOGA nauczyc niczego npwe osoby bo same niewiele potrafia. kuchnia moze i wydaje smaczne dania, ale obsluga jest fatalna! praca po nawet 13 godzin dziennie to normalna rzecz. noewiele osob wyciaga tam srednia krajowa. zamiast utrzymac staly sklad właściciele wola zatrudniac nowe osoby, ktore zaczynaja d najnizszej stawki, czyli juz wychodzi taniej. brak slow…

    1. zasx pisze:

      „noewiele osob wyciaga tam srednia krajowa.” w tym mieście chyba żaden pracownik u prywaciarza nie ma średniej krajowej nawet na czarno………….. chyba miałes na myśli płace minimalna 😀

      1. Wielbiciel pisze:

        Witam z tym co kolega czy kolezanka napisala o dopisywaniu do racvhunkow to prawda sam mialem taki przykjlad kelnerka myslala ze jak wszyscy nawaleni i ze siedzimy przyjednym stoliku to moze pisac co che ize nikt sie nie zorietuje przykro sie robi jak tak robia moze to nakaz od szefostwa zeby tak robila akurat temu sie dziwil bym ta kelnerka jest tak samo nie mila jak i szefostwom maja podejscie do ludzi bardzo nie mile nawet portrafia wyprosic z lokalu bardzo wulgarnie trzezwe osoby chodza nastroszeni jak pawie tylko piorko wsadzic w tylek i bedza podobni, pracownikow maja za smieci i niewolnikow acz kolwiek jak ktos z pracownikow im wlazi bez wazeliny w tylek i robi fotki kolegom i im przekaz rob to dostaja odrazu premie wysoka , nie polecam tych picceri jako lokal do spedzenia ze znajomymui czasu nie s warci tego .

      2. budyń pisze:

        Średnią krajową chciałby niejeden zarabiać. Mnie zastanawia dlaczego ludzie podejmują pracę u takich złodziejaszków i oszustów. Ja już tam nie dam zarobić nic.
        Oprócz tej speluny ma ten gość coś jeszcze w Przeworsku?

        1. otóż to pisze:

          Budyń, tak właśnie powinno być. Klienci powinni omijać takich wyzyskiwaczy szerokim łukiem. Jakby miał utarg dzienny 0 zł, to może by się zastanowił „biznesmen” od siedmiu boleści. Robienie interesów kosztem swoich pracowników to jest draństwo i tyle. O czystości już nie mówiąc.

  18. Bojkot pisze:

    Ze znajomymi już od dawna jeździmy do Jarosławia. To tylko 10 minut samochodem, a kilka naprawdę fajnych knajpek jest do wyboru. Spleśniałe cytryny to niech sobie właścicielka sama wpieprza!

  19. musk pisze:

    Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Po cholere tam chodzicie skoro tak źle? Lemingi

  20. edek pisze:

    a co do tego co włazi szefostwu w dupę bez wazeliny to powinni teraz tępić za to że kolegę z pracy podjebał i zd robił to jest bałwan głupi a nawet wiem kto to jest tak że niech sobie uważa bo w szkole nie będzie miał wesoło jak tak będzie robił tak że pozdrawiam 🙂 wszystkich i radze unikać tycz restauracji 🙂

  21. edek pisze:

    ha żart nie znam głąba o co leprze wam jeszcze o powiem o to też jest prawda każdy pewnie powie że pizza w ratusza albo w awocado jest jak podeszwa nie ma co się dziwić jak ciasto nie wiadoma z ilu dni i trzymane w kiblu czy gdzieś tam tak że masakra moim zdaniem bo te jest prawda jak by ciasto było świeże robione kilka razy 3 razy dziennie to inna bajka i by nawet inaczej smakowało a nie stare ciasto

  22. yyyyyy pisze:

    a Pani „Redaktor” to taka biedna ze liczyła na darmowe jedzenie ????

    1. xxxx pisze:

      jedzenie hehe duzo napisane, do tej pory myślałem że pomyje to sie tylko świniom daje a tu prosze mozna sobie zamówic z karty 😀 pizze ze skisłego ciasta, wode z cytyna którą penicylina obrosła, jakiegoś robaczka. Można zmienić menu na chińskie i nie trzeba bedzie sie tłumaczyć z robaków ba nawet bedzie je mozna podawać normalnie na talerzu 😀

  23. szacun pisze:

    praca po 12 – 14 h w lokalu bez klimatyzacji , bez przerwy , bez możliwości wyjścia na świeże powietrze po prostu SZACUN biorąc pod uwage upalne lato nie każdy by dał rade. Zdrówka życzę 🙂

  24. Sprawiedliwi pisze:

    hahaha wkońcu wyszło na jaw, co tak na prawde dzieje sie w tym Avokado… Szefostwo jest winne i koniec kropka, bo jeżeli traktuje się ludzi jak zwierzęta, albo nawet gorzej, to jak można oczekiwać Ananasów.. Oszczedzaja doslownie na czym sie da, ale za jaka cene? ludzie do tej niby ”restauracji” musza brać kanapki albo zamawiac z innych miejsc, bo tam się nie pożywia, a na pewno nie za darmo, lepiej wyrzucic w kosz niż dac pracownikowi. Dla mnie to przerazajace, bo tez pracuje w pewnym przeworskim lokalu gastronomicznym, ale takich beretów u nas nie ma. Ciasto codziennie robione jest nowe i to po 4 razy a czasami nawet wiecej( zalezy od ilosci zamowien), obowiazkowo sprawdzane sa dadty na artykułach spożywczych i na alkoholach, wszystko co chodz troszke zaczyna gnić idzie w kosz bez gadania, szef jest mily, mowil ze ,,nie pracujemy w fabryce śrub, żeby nie zjesc, jezeli bedziemy miec na to ochotę,, jest czas zeby usiasc, klijenci czesto chwala nasze potrawy, łazienki sa porządnie myte, śmieci kazdego dnia wyrzucane do kontynerow, a autem przewozimy tylko jedzenie i czasami zakupy. Pmietajcie, ze my jako pracownicy tez mamy prawa i przydałoby się mieć chodz troche godnosci dla samego siebie i szacunku i dawac sie wykorzystywac takim osobnikom. Dużo wpisow ktore są tu umieszczone pochwalam a Państwu Zardziewiałym jeżeli to czytacie, zalecam ogarnąć sie i traktowac klijentow i pracownikow z szcunkiem, bo chytry dwa razy traci i predzej czy pozniej jebnie ten wasz interes w kosmos albo zatonie jak tytanic 😀

    1. seneka pisze:

      Ale proszę !Jak macie chwilę czasu to weżcie słownik poprawnej polszczyzny bo ażzęby bolą,tyle błedów w tym wpisie !!

      1. budyń pisze:

        Wczoraj dzwoniłem do SANEPIDU mam nadzieję że ogarnął temat, do Ratusza mają blisko mogą codziennie kontrolować.

        1. ad.budyń pisze:

          Ty zawsze w komentarzach byłeś idiotą i ten ostatni jest podobny. Kiedyś byli podpiedalacze, poźniej ORMoWCY, a obecnie patafiany, którzy są wielcy i siedzą za komputerem.
          Oczywiście do pierwszej rozprawy w sądzie, bo później są przykładnymi obywatelami. Miłego dnia Budyń

          1. Budyń pisze:

            Najlepiej cicho siedzieć i wcinać g-wno jakie sprzeda, z patologią w postaci złego traktowania ludzi jak i sprzedawania towarów niepełnowartościowych trzeba walczyć. Jeśli w tej knajpie jest wszystko ok to nie ma co się obawiać kontroli, a jeśli jest prawdą to co piszą to powinni zamknąć ten lokal i tyle.

          2. do ad. budyń pisze:

            A tacy jak ty to psioczą, dopóki nie dostaną ciężkiej sraczki po jakimś rarytasie z brudnej knajpy. Potem już siedzą cicho.

      2. Sprawiedliwi pisze:

        pisałam szybko i byłam pod wpływem nerwów, wiec stąd te błędy, ale widze ze juz nie masz czego sie czepić, to czep sie psiej kupy. Widze ze ktos z elity Avokado, zeby odwrócic psa ogonem i czepia sie błedów zamiast przesłania.

  25. zozolek pisze:

    to do rzeszowskiego sanepidu trzeba zglosic , bo w przeworsku sanepic to ma szystko gdzies za duzo znajomosci z wlascicielami lokali gastronomicznych

    1. Anonimus pisze:

      Dokładnie i przy okazji inspekcje pracy, niech sprawdzą higienę pracy i zadowolenie pracowników bhp itp.

  26. xyz pisze:

    Pracuję w przeworskiej gastronomii już sporo czasu i takich cudów nie byłem świadkiem 😀 A więc proszę nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka 😉 Są lokale gdzie można normalnie pracować i zjeść 😉

  27. Kierowca pisze:

    Właśnie szukają kierowcy na 2 lokale jest chętny?

  28. Rdza pisze:

    Szukają pewnie silnego a głupiego.

  29. korozja pisze:

    najlepiej takiego z własnym autem i żeby dopłacał za to ze może u nich wozić śmieci i pomyje

  30. cześć. pisze:

    Po prostu oczy i mózg puchną jak się czyta te wypociny pani Olejarki…
    Pani Beato, proszę się zlitować nad ludźmi i wrócić do książek, słowników, wypracowań, a dopiero później brać się za pisanie „artykułów”… MASAKRA!

  31. Witam, czytamy z siostrą wszystkie komentarze na temat tej pseudo „restauracji” i tylko kręcimy głowami. Od samego początku byłyśmy wiernymi klientkami tej pizzerii.Sytuacja się zmieniła kiedy zaczęły przyjeżdżać do nas przypalone pizze, jednak usprawiedliwienie jedno ” duży ruch”. Oko przymknęłyśmy. Ale czara goryczy się przelała kiedy razem z siostrą poszłyśmy ” wrzucić coś na ząb”. Zamówiłyśmy dwie sałatki gyros i szaszłyki dla szwagierka na wynos. Po kliku prośbach i sporym upływie czasu (45 min) dostałyśmy WRESZCIE same sałaty(dosłownie). To co zobaczyłyśmy na talerzach aż nas zamurowało. SAŁATA LODOWA Z SAŁATĄ LODOWĄ i sosem czosnkowym!Z humorem policzyłyśmy kawałki mięsa( kurczaka) Siostra była w lepszej sytuacji bo naliczyła ich 4 u mnie niestety marne 3 wysuszone kawałeczki mniej więcej wielkości kostki cukru. OLABOGA ! Ale to na co przyszło nam czekać jeszcze dłużej było „wisienką na torcie” ! Szaszłykuuuuuu o tobie poezję napiszę ! …. na samo wspomnienie mam mdłości. Wygląd, wyglądem ale to się cholera zjeść nie dało! Próbowało wielu jednak nikt nie podołał tzw „próbie kęsa”. Przy zwrocie… rozczarowanie. Chamska panienka z okienka czyli z kuchni nawet nie raczyła spróbować tego co przygotowała(pewno w trosce o swoje zdrowie)bleeeee NIEZJADLIWE ! Podsumowując swój esej NIE POLECAM ! MASAKRA !

  32. Nie wiem czego spodziewaliście się. Gdy tylko otworzono Ratusz to pieliście z zachwytu co za super knajpa :). A ja już po pierwszej wizycie napisałem na forum że to totalna porażka i przykład jak można mimo takiego potencjału spieprzyć tak zacną lokalizację jaką jest budynek ratusza. Teraz potwierdzają się tylko moje słowa porcje skąpe obsługa bez pojęcia o pracy w gastronomii itp. Rada jest prosta omijajmy to szerokim łukiem niech to upadnie. Może wreszcie ktoś otworzy tam coś na normalnym poziomie. Ps. stara Ratuszowa nie była karana mandatami przez sanepid. No ale przecież tam był syf i byle co :).

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Copyright 2011 - 2017 Portal MojPrzeworsk.pl
Kucab Heron maszyny