Powrót

Jacek Dewódzki i REVOLUCJA w „Terapii”

Styczeń 18, 2015

Terapia i REVOLUCJA- wszystko to, mieli uczestnicy koncertu karnawałowego w lokalu przy ul. Kilińskiego. Ciężko było znaleźć osoby, które nie chwaliłyby tej terapii z Revolucją w tle. Bowiem Jacek Dewódzki nikomu nie powinien być obcy. Wszyscy słyszeliśmy o DŻEMIE, albo dla odmiany DŻEMU słuchaliśmy. Jacek Dewódzki, do 2001 roku był tam wokalistą. O czym myśli- mówi, że jest synem szatana, którego nawiedzili kosmici w wieku 3 lat i dlaczego  „dupczenie” nie jest najważniejsze…

DSC_0004

W Przeworsku brakuje klimatycznych knajp z duszą, które magnetyzowałyby imprezami w stylu jam session. Zaaranżować taki klimat jazowo- blusowy udało się restauracji Terapia, gdzie 17. stycznia br, odbył się koncert REVOLUCJI, której wokalista znany jest z legendarnej formacji DŻEM- Jacek Dewódzki. Pięćdziesięcioletni facet, który porwał Przeworsk do tańca zgodził się porozmawiać z nami, tylko dlatego, że podczas jego występu bawiliśmy się w rytm jego muzyki. Ot miłość do tańca i sprzyjający tego dnia klimat restauracji popchnął nas w konwersację z liderem. Trzeba mu przyznać, że niesamowity człowiek z dystansem do siebie…

DSC_0075



– Jacek jestem nie mów mi Pan, bo to głupio.

– Ale jesteś straszy 25 lat ode mnie…

– Powiem Ci, ze lubię jak kobiety mówią do mnie po imieniu, Jacek jestem nie wygłupiaj się.

– Ok, Beata.

– Więc Beatka, to co chciałabyś wiedzieć?

– Terapia to takie malutkie miejsce, gracie takie klimatyczne koncerty dla wybranych?

– Wiesz co ładna jesteś, powinnaś w telewizji występować. Kamera lubi takie buzie jak twoja…

– A skąd wiesz, że kamera lubi takie buzie? Piszesz scenariusze i bawisz się w reżysera?

 

– Ja filmy kręcę. Uwielbiam to, przeniosłem się z Krakowa do Warszawy po to, żeby móc nagrywać. To niesamowita zabawa jest, piszesz sobie coś, układasz komuś wyimaginowanemu losy, od ciebie zależy jak potoczy się jego życie, fantastyczna sprawa.

DSC_0008



– Jesteś trochę jak Bóg?

– Trochę tak, jestem mocno wierzący, ale jestem synem szatana….

– Czym jesteś… synem szatana?

– Tak, tak jakoś wyszło.

– O czym Ty mówisz?

– Nie mogę powiedzieć, ale jestem synem szatana.

– To szatan ma całkiem fajne dzieci, zdolne. Dasz mi numer, żebym się mogła umówić z nim?

– Beatko, nie mogę Ci dać, bo ty taka młodziutka jesteś, jakbyś zakręciła się w tej knajpie, to wszyscy faceci śliniliby się do Ciebie. Nie możesz bajerować tylko szatana, bo wiesz, teraz jesteś taka młodziutka świat przed Tobą. Bawisz się, imprezujesz. Masz fajną pracę i parę innych fajnych rzeczy, ale w życiu nie dupczenie jest najważniejsze. Podupczyć możesz się z każdym, ale ja ci życzę, żebyś kiedyś obudziła się obok faceta i pomyślała- kocham go. Wszystkim tego życzę. Napisz, że nie dupczenie, a miłość jest sensem życia…

DSC_0006


– Dlatego rozstałeś się z żoną i trafiłeś w objęcia młodszej?

– Nie, moja żona to zła kobieta była. Nie umieliśmy się odnaleźć i nie szliśmy tą samą drogą. Tak czasem bywa nie wyszło, Teraz jestem szczęśliwy.


– I zakochany?


Jacek popatrzył na mnie uśmiechnął się. Głową wykonał gest, który od wieków oznacza zgodę z tym co mówię, a następnie po raz kolejny zza parawanu w Terapii wszedł ktoś, kto chciał się napić wódki z Jackiem, prosił go o jeszcze jeden kawałek, czy chciał pogadać o niczym ważnym z wielką gwiazdą. Ale Jacek z nikim na dłuższą pogawędkę nie zafrapował. Ten jak w mantrze powtarzał, że rozmawia z mediami, bo za tą jedną dziennikarką stoi cały sztab jego fanów, których on ceni ponad wszystko. Lider REVOLUCJI wysłuchiwał tego co mieli do powiedzenia kolejni odwiedzający i za każdym razem wygodniej się rozsiadał na szarej kanapie w Terapii w kącie i ze szklanego dzbanka z wodą i cytryną wlewał do swojej szklanki ¾ wody, dodawał dwie łyżeczki cukru i wypijał. Najpierw małymi łyczkami, potem duszkiem do dna …

DSC_0021


– Dlaczego pijesz wodę z cukrem?

– Z cukrem i cytryną. To lemoniada jest. Nie lubisz lemoniady?

– Myślałam, że na imprezach solidarnie jak Twoi koledzy wypijesz coś mocniejszego…

– Nie ja dzisiaj wracam do Krakowa samochodem, prowadzę. To już nie jest tak, że muszę się napić, żeby grać. Pytałaś mnie na początku o te malutkie knajpy i wielkie koncerty. Ja już nie raz przepychałem się przez tłum. Ja wolę takie małe klimatyczne imprezy. Gdzie widzę ludzi, którzy się bawią, a ja mogę popłynąć z nimi bo ich czuję. To jest coś co mnie naprawdę kręci- małe klimatyczne klubiki uśmiechnął się Jacek.

DSC_0022



– Wracając do Twojej żony, to ona pchnęła Cie na przesłuchania do DŻEMU, gdy szukali wokalisty.

– Tak, wiele razy już mówiłem o tym. Dzięki niej znalazłem się tam gdzie byłem, a potem przez to rozstaliśmy się, bo była zazdrosna. Za bardzo zazdrosna.

– Znalazłem się tam gdzie byłem, słyszę żal w twoim głosie. Żal o DŻEM? Żal za to, że Cię wyrzucili?

– A tam wyrzucili. Wypie…lili mnie na zbity pysk. Przez telefon powiedzieli mi dzięki Jacek już Cię nie chcemy, byłeś, fajny, ale spier…aj.

– Przez telefon?

– Żenujące nie? Chodził taki jeden, kręcił się, chciał śpiewać w DŻEMIE no i wyłaził, a mi powiedzieli wypie…laj. Ten świat właśnie taki jest, więc ja wolę moją REVOLUCJĘ…

– Ten żal wyraziłeś na głównej stronie zespołu? Wchodząc na www.revolucja.com czytamy najpierw ” Nie ma ludzi niezastąpionych. Nie ma miejsc i zdarzeń niepowtarzalnych. Wszystko można wymyślić po raz drugi, właściwie tak bez końca… problem w tym, aby chcieć, a przede wszystkim umieć…”

– Co Ci mam powiedzieć. Trochę tak jest jak to przedstawiłaś. To słowa jednego z kolegów z REVOLUCJI. Dobrze, aby nam wszystkim przyświecały. Nic nie jest wieczne i każdego można zastąpić…

DSC_0035


– Chciałeś zastąpić Ryśka w DŻEMIE i się nie udało?

– Nie w ogóle nie jestem zazdrosny o niego. Miał niekwestionowaną sławę i szacunek, na który zapracował. Ale nie powinno się mnie utożsamiać z nim. On miał swój DŻEM, ja mam REVOLUCJĘ. Pamiętam taką zabawną sytuację, byłem na jakiejś imprezie rodzinnej z moją obecną partnerką i tam jej rodzina wiedziała, że jestem muzykiem, ale jeden gość wyskoczył – Ja Cie znam, wiem kim jesteś. To Panasewicz! – krzyknął i wszyscy robili sobie ze mną zdjęcia, znaczy myśleli, że z Panasiewiczem, a to byłem ja. Ale o Panasewicza też nie jestem zazdrosny. Po prostu tamten wieczór był jego nie mój… – Jacek uśmiechnął się po raz kolejny, popatrzył na mnie i znów wlał wodę do szklani i wymieszał z dwoma łyżkami cukru, po czym wypił tą swoją wymyśloną lemoniadę.

DSC_0010


– To prawda, że nienawidzisz śpiewać utworów DŻEMU? Ja przeczytałam na jednym z forów, że to tak kultowa muzyka, święta i trzeba ją grać na kolanach….

– Pierd…nie. Wiesz jak ciężko jest klęczeć i grać na czymś, a co gorsza śpiewać. Jakiś świr to napisał, tylko błagam, nie mów, że to ja powiedziałem. Ja naprawdę nie lubię sytuacji jak przychodzą ludzie na koncertach i proszę zagrać coś DŻEMU. Gramy covery, ale chcę zamknąć ten rozdział, teraz gram trochę inną muzykę i ją chcę promować.

– A nawiązując do REVOLUCJI. Wiele tekstów jest Twoje, ja zatrzymałam się przy dwóch po pierwsze- TV- Telewizja według Ciebie mówi brednie?

– Oszukują, mataczą i kłamią. Ze schowka na szczotki mogą zrobić wielkie studio telewizyjne. Z podrzędnej gówniary śliczna niunię. Pokazują nam gówno w złotym papierku, a my to łykamy, ten cały zepsuty chłam. Wierzymy, że to co nam pokazują to najprawdziwsza wojna, bieda, a media same nakręcają te tragedie. Jakby się nie wpychały buciorami w wiele kwestii to nie byłoby niektórych problemów.

DSC_0011


– Uważasz, że te wszystkie wojny i zło tego świata to przez media?

– Tak. Jakby dziennikarze inaczej traktowali muzułmanów to może nie robiliby tych wszystkich strasznych rzeczy, bo wiesz, od małego wmawiają mu, że jest obywatelem dziesiątej kategorii to w końcu gość dorasta i chce pokazać, że jest kur..inaczej.

– A jest inaczej?

– Chyba tak. Putin też, by się tak nie buntował jakby mu się UE nie wpier…ała. Rosjanie chcą mieć jednego despotycznego wodza, a nie parlament, niech mają. Putin ma swoje racje, których Europa nie pojmie.

-Putin jest dobrym człowiekiem według Ciebie?

– Nie no dobra, to jest moja lemoniada, on raczej mocno walczy o swoje, o Donbas. Niby mamy wolność wszystkiego, a jego się tak tłamsi. Bez sensu, Europa zwariowała, a z nią telewizja. Świat stoi na głowie. Nie miłość jest najważniejsza, a dupczenie. Pokazujecie, że czarne to białe, propagujecie agresję i się dziwicie, że tyle zła dookoła…

DSC_0009



-Skąd to pesymistyczne podejście do świata?

– Jak studiowałem Przysposobienie Obronne, starłem się ze złym światem z cała jego propagandą i rynsztokiem w jakim się znajdujemy. Wiesz, że ludzie nie mają w genach wojny? Rosyjscy Żołnierze, w okresie pokoju mają dawkę dzienną 100g spirytusu. To należy wypić duszkiem. W okresie wojny dawka jest dwukrotnie większa. Niemcy z kolei jadą na amfie…

-Skąd wiesz takie rzeczy?

– Wszystkiego nie mogę Ci powiedzieć, ale jak miałem trzy lata nawiedziło mnie Ufo. Oni mi wskazali co mam robić i powiedzieli mi te rzeczy. Najpierw się ich bałem potem już nie i dlatego to wiem…

DSC_0054


– Naigrywujesz się….

– Ja od tego momentu bardzo lubię sains fiction. Czytam wiele na ten temat, interesuję się filozofią. Wchodzę trochę w naszą głębie, w egzystencję. Przecież nie żyjemy sami we wszechświecie, jesteśmy tylko małą jego cząstką i wszystko ma swój jakiś cel.

– Nie wierzysz w przypadek?

– Nie, ja wierze w przeznaczenie.


– Ale lubisz Harrego Pottera i Gwiezdne Wojny…

– Nie da się ukryć, nie?

– Cały czas do tego nawiązujesz.

– Uwielbiam to. Ten inny dziwny świat. Taki nieosiągalny, a jednak tuż obok nas.


DSC_0045


– Musiałeś być niekonwencjonalnym nauczycielem Przysposobienia Obronnego…

– Chciałabyś mieć takiego nauczyciela?

– Ja nie narzekam na swojego pana od PO, ale ten przedmiot nigdy mnie nie porwał.

– To dobrze. Dlatego dzisiaj nie jesteś w wojsku, nie czyścisz broni i nie udajesz, że robisz coś na czym się znasz. Cieszę, się, że porwało cię coś innego. Bo lubisz swoją pracę nie?

DSC_0046


– Kocham, ale wróćmy do Ciebie. Już Cię dłużej nie będę zatrzymywać, mam jeszcze tylko jedno pytanie. PKS w Krakowie, Młode Wilki w Warszawie. Szukasz sobie następcy?

– Nie, zwyczajnie lubię takie imprezy z młodymi ludźmi. Świetnie się przy tym bawię. To naprawdę fascynujące, jak odkrywasz młode zdolne osoby, które mają takiego bzika na punkcie muzyki jak ty…

(…)


DSC_0005


Jacek długo jeszcze rozmawiał, tłumaczył wiele kwestii i przyglądał się bawiącym parom w Terapii jak zahipnotyzowany. Zanim ostatecznie podaliśmy sobie rękę wypił kilka szklanek słodkiej wody i przynajmniej kilkanaście razy powtórzył, że nie chce wódki i nie zagra już ani kawałka, a pozostali goście bawili się w restauracji koloru szarego, która w ten wieczór rozbłysnęła nastrojowymi światełkami i odetchnęła lekką artystyczną duszą, której w Przeworsku już zapewne szybko nie ugościmy, a szkoda.


Beata Olejarka



DSC_0016 DSC_0031 DSC_0032 DSC_0038 DSC_0039 DSC_0048 DSC_0053 DSC_0055 DSC_0065


8 thoughts on “Jacek Dewódzki i REVOLUCJA w „Terapii””

  1. wow. jacek dewódzki wypowiada się jakby był na prawde kimś więcej niż zapijaczoną spierdoliną płaczącą w wywiadzie że go wyjebali z dżemu. ta rokendrolowa bajerka… jaka żenada, jaki sen o szpadzie. jak sie rzygać chce jak sie czyta coś takiego… drogi jacku, byłeś, jesteś i pozostaniesz nikim. wolisz małe zapierdziane klubiki bo w żadnych większych cie nie chcą, chyba że na święcie turlania pieroga w rabce zdrój.kolejny polish rockowy stulejarz któremu się wydaje chuj wie co, a słuchają go tylko brzydkie, grubawe studentki resocjalizacji pijące piwo z sokiem i atakujące piosenkarza swoimi wielkimi bladymi cyckami wylewającymi się z za dużych dekoltów.

  2. Radek S. pisze:

    Ty wyzej.zenujacy jestes.przemysl co piszesz i spysc glowe w sedesie.

  3. Radek S. pisze:

    Narzygaj mi do dupy

    1. Radek S. pisze:

      mam prośbę do Redakcji, czy mogła by weryfikować loginy, wpis wyżej jest nie mój! więc wymyśl sobie coś swojego wieśniaku, a nie podszywasz się za ludzi, w dupę to cie można kopnąć!

      1. Radek S. pisze:

        rucham psa kiedy sra

  4. cenzura pisze:

    moze ktos tu łaskawie posprzata bo jak trzeba to cenzury nie ma , a przed wyborami to każdy przecineczek cenzurowali żeby czasem ktos nie śmiał napisać o libacjach niektórych kandydatów………

  5. bezcenzury pisze:

    Porazka…To jest wywiad o niczym, facet z kompleksami,ktory nie potrafi powiedziec zdania bez wulgarnych slow, no ale widac, ze tym zaimponowal niektorym

  6. „sains fiction” 🙂 dobre. Nie ma polskiego słownika w Wordzie czy jak :).

Comments are closed.

Copyright 2011 - 2017 Portal MojPrzeworsk.pl
Młodzieżowe Centrum Kariery w Przeworsku Krajowy Fundusz Szkoleniowy Kucab Heron maszyny