Powrót

Trudne dzieciństwo nie usprawiedliwia

Marzec 5, 2014

Tragedią naszego życia jest to, jak głęboko musimy cierpieć, zanim nauczymy się prostych prawd, według których trzeba żyć.

Dorastanie w alkoholowych oparach, wśród niemilknących awantur i strachu, w jakim stanie tej nocy wróci pijany ojciec? Takiego dzieciństwa doświadczyło wielu dzisiejszych dorosłych. Doświadczyła go także Barbara, bohaterka powieści ?Kiedyś przy Błękitnym Księżycu? Katarzyny Enerlich.

 

Autorka poprzez postać Barbary pokazuje rzeczywistość, która często rozgrywa się tuż obok naszego spokojnego, poukładanego życia. Tuż obok nas są osoby, dla których codziennością jest niezawinione przez nich piekło. Tuż obok nas żyją dzieci, które nigdy nie doświadczą przepełnionego szczęściem, spokojem i miłością, beztroskiego dzieciństwa.

Dlaczego przegrałam z alkoholem? ? takie pytanie wielokrotnie zadawała sobie bohaterka książki i każdego dnia stawia je niezliczona liczba dzieci alkoholików. Niestety najczęściej jest to pytanie powracające echem co jakiś czas i nieustannie pozostające bez odpowiedzi?

 

A jak stawałam na twoich stopach i chodziliśmy razem po mieszkaniu, w rytmie twoich kroków? Wierzyłam, że zawsze tak będzie. Ja z tobą, ty ze mną.

Dzieci alkoholików w swej poturbowanej świadomości często skrywają wspomnienia, gdy rodzic okazywał swą miłość i troskę. Trzymają się tych wspomnień kurczowo, za nic nie wymazują ich z pamięci. Bo są to często jedyne chwile, gdy rodzic był tym najcudowniejszym. Chwile, gdy był… trzeźwy. Niestety tych chwil zwykle nie było wiele, dlatego wspomnienia o nich są pielęgnowane z ogromną nabożnością. Te dobre chwile wspomina także Barbara, trwając przy szpitalnym łóżku ojca.

 

Ani śladu siwizny, a ma już siedemdziesiąt lat. Jego koledzy od dawna są siwi albo łysi. Pamiętam, już wtedy byli tacy. A on? Jakby zawarł pakt z diabłem. Był nieprzemijający. Do teraz.

Ojciec Barbary jest jednym z wielu żywych przykładów prozaicznego powiedzenia ?złego diabli nie biorą?. Choć wielu członków rodzin z problemem alkoholowym w chwilach zwątpienia życzy uzależnionym wszystkiego, co najgorsze, oni, niczym Feniks z popiołów, odradzają się na nowo po każdym, nawet wielotygodniowym ciągu. Są nieprzemijający.

 

Traumatyczne przeżycia, których świadkiem jest mała Basia, mają ogromny wpływ na jej dorosłe życie. Pijaństwo ojca ma wpływ nie tylko na jego zdrowie, ale głównie na psychikę jej córki, która stara się dbać o, mimo wszystko, wciąż bezgranicznie przez nią kochanego tatę. Dziewczynka za towarzyszy przepełnionych smutkiem i strachem dni ma pędzarnię bimbru, napady padaczkowe ojca, przeszywającą ją wciąż na nowo samotność oraz poczucie winy i zagubienia w otaczającym ją świecie. Basia kocha ojca i wydaje jej się, że kocha także swoich kolejnych partnerów. Jednak czy może kochać ktoś, kto nie został nauczony miłości? Porzucona przez matkę nie zaznała nawet tej podstawowej miłości, jakiej powinien doświadczyć każdy człowiek ? miłości matczynej. Barbara jednak rozpaczliwie pragnie i szuka miłości. Od kolejnych partnerów wymaga tylko jednego ? by mieli ciemne oczy jak jej ojciec?

 

Pomimo upływających lat wciąż bardziej chce być córką, niż żoną. Panicznie boi się utraty niezależności, przez co kolejne jej związki rozpadają się. Kolejni kochankowie zostawiają ją coraz bardziej pozbawioną uczuć innych, niż silne rozczarowanie. Jednak każde z tych trudnych przeżyć dorosłej już Barbary zbliżą ją do świadomości, że nawet ona ma prawo do bycia szczęśliwą. Po latach nieudanych prób odnalezienia szczęścia w końcu stanie się prawdziwie tylko i wyłącznie swoja, a to otworzy ją na świat, naturę i? kolejną miłość. Ale czy nie będzie to miłość zakazana przez przeszłość?


Justyna Marek



trudne
fot. źródło: http://recenzje-leny.blogspot.com/2012/08/katarzyna-enerlich-kiedys-przy-bekitnym.html


Copyright 2011 - 2017 Portal MojPrzeworsk.pl
Kucab Heron maszyny