Powrót

Wrażliwy pedagog ze szkoły z przyszłością

Styczeń 30, 2014

PRZEWORSK: Małgorzata Kądziołka w dziesiątce najlepszych nauczycieli wg rankingu Życia Podkarpackiego.

Małgorzata Kądziołka od 10 lat jest nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej. Obecnie wychowawca pierwszej klasy w Szkole Podstawowej nr 2 w Przeworsku im. Hugona Kołłątaja. Uczniowie i rodzice bardzo cenią jej pracę i zaangażowanie, czego dowodem jest 9 miejsce w  rankingu Życia Podkarpackiego na najlepszego nauczyciela.

Myśli Pani, że jeszcze coś, mogłoby Panią jako pedagoga zaskoczyć w tej pracy?

-Oczywiście, że tak. Codziennie zaskakują mnie dzieci, Ministerstwo Edukacji i zmieniający się świat, oraz podejście tych najmłodszych do życia. Tuż przed samymi feriami byłam bardzo zaskoczona odpowiedziami dzieci, kiedy zapytałam jak spędzą ferie. Większość odpowiadała, że będzie grać na komputerze. Myślałam, że usłyszę, że czekają na śnieg, lub mają jakiś kreatywny pomysł na siebie, a oni ucieszyli się, że będą mogli siedzieć przed monitorami komputerów.

Przez te 10 lat od kiedy Pani uczy, czy coś się zmieniło w relacjach między szkołą a rodzicem? Teraz więcej się wymaga od nauczycieli niż kiedyś?

-Zdecydowanie. Obecnie rodzice chcieliby, by ich dziecko siedziało w szkole od 7.00 do 16.00. Wracało do domu kiedy oni wrócą z pracy i najlepiej, by było, gdyby wszystkie zadania domowe jakie zdawane są dziecku były odrobione z nim na świetlicy. Tak się nie da. Rodzice muszą zaangażować się w wychowanie, w edukacje swoich pociech. Szkoła robi ile może, uczy, wychowuje, uwrażliwia dzieci na świat. Ale przede wszystkim, przykład muszą widzieć w domu.

Jak szkoła uwrażliwia najmłodszych?

-Ja sama jestem osobą bardzo wrażliwą. Płaczę bardzo często. Nie umiem powstrzymać łez, jeśli coś mnie dotyka bezpośrednio. To też, staram się w najbardziej emocjonalny sposób pokazać dzieciom co można, a czego nie. Ostatnimi czasy na korytarzu komuś wypadła kanapka. Trzeba było wytłumaczyć, że jest wiele dzieci, które takiej kanapki nie maja i gdyby była możliwość to oddałyby wiele, by móc coś takiego zjeść. Oczywiście od razu odwołałam się do głodujących w Afryce i myślę, że takie emocjonalne podejście do sprawy zobrazowało sytuację.

Idąc co rano do szkoły ma Pani poczucie, że robi Pani coś ważnego, potrzebnego społecznie? Obecnie zasługi nauczycieli trochę spycha się na boczny tor i minimalizuje?

-Tak zdecydowanie! Całkiem niedawno myślałam o tym i doszłam do wniosku, że przecież ja uczę te dzieci czytać, pisać. Mogę zaszczepić w nich miłość do książek, do rachunków, do muzyki, uwrażliwić kulturalnie czy wręcz przeciwnie. To bardzo istotne- mieć tego świadomość. Jak się przychodzi do pracy bo się musi, a nie bo się chce to takie sprawy mogą uciec, a przecież wszystkim nam zależy, żeby każde kolejne pokolenie wychować na dobrych, świadomych obywateli. Mam wrażenie, że moja praca jest bardo ważna, potrzebna i przede wszystkim trochę niedoceniana. To naprawdę ciężkie zajęcie. Czasem po 4 godzinach w szkole czuję się jak po 8 w fabryce? Ciągły hałas, pytania o wszystko. Czasem jak wracam do domu to dopiero po dwóch godzinach dociera do mnie o co prosili mnie uczniowie, czy koledzy z pracy.

Widzi Pani przyszłość, przed dziećmi, które kończą Szkolę Podstawową nr 2 w Przeworsku?

-Przed każdym dzieckiem widzę przyszłość. Tylko trzeba mu poświecić trochę czasu i uwagi. A dzieciaki, które kończą naszą szkołę są naprawdę dowartościowane. Chodzą do szkoły, która się dynamicznie rozwija. Mamy wiele pomocy naukowych, wszechstronne możliwości kształtowania swoich pasji i zainteresowań. Są nauczyciele, którzy wkładają serce w to, co robią i przekazują dzieciom najważniejsze wartości.

A gdyby Pani dzisiaj zasiadała w MEN to co, by Pani zmieniła w polskiej szkole?

-Przede wszystkim nie wysyłałbym 6-latków do szkoły. To nie jest dobry pomysł. Dzieciom nie powinno się tak zabierać dzieciństwa. Jeśli już coś ma się robić w tej kwestii, to niech rodzice maja możliwość wyboru, a nie na siłę wkładanie wszystkich do 1 klasy. Ponadto nie rozumiem ciągłych zmian podręczników. Powinny zostać ujednolicone, by rodzice co roku nie musieli kupować nowego, bardzo drogiego kompletu. A prywatnie moim skromnym marzenie jest, by zmniejszyć ilość papierów. Wolałabym czas, który mam na biurokracje poświęcić swoim wychowankom. 


Beata Olejarka


 

Artykuł ukazał się w Życiu Podkarpackim, dnia 29 stycznia br.

Portal Informacyjny prowadzony jest pod nazwą MojPrzeworsk.pl ? Twoje Miasto Przeworsk. Proszę zapoznać się z regulaminem zamieszczonym w naszym serwisie. Właściciele portalu nie odpowiadają za zamieszczane w nim komentarze oraz posty użytkowników. 





Jedna myśl na temat “Wrażliwy pedagog ze szkoły z przyszłością”

  1. Jola L. pisze:

    Jako rodzic podpisuję się pod wszystkim co Pani mówi obiema rękami. A wiem co mówię bo moje dziewczynki chodziły do „dwójki”.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Copyright 2011 - 2017 Portal MojPrzeworsk.pl
Kucab Heron maszyny